Pojedynczy włos tylko pozornie jest całkiem gładki. W rzeczywistości każdy kosmyk zbudowany jest z drobnych łusek, które można przyrównać do rybich. Mogą one być zwarte lub rozchylone na boki w różnym stopniu. Poziom ich przylegania do włosa to właśnie porowatość. Określając jej stopień, łatwiej jest dobrać właściwą pielęgnację. 

Wyróżnia się więc włosy:

  • niskoporowate – uważane za zdrowe, mają ściśle przylegające do siebie łuski,
  • średnioporowate – charakteryzują je nieznacznie odchylone łuski, 
  • wysokoporowate – czyli bardzo zniszczone, o mocno odstających łuskach, łatwo łamiące się i przesuszone.

Te ostatnie najczęściej są efektem osłabiających je zabiegów fryzjerskich, takich jak np. rozjaśnianie lub trwała ondulacja. Mogą być skutkiem źle dobranej pielęgnacji, począwszy od niedopasowanych kosmetyków po zbyt ciasne wiązanie kosmyków gumką. Niekiedy wysokoporowatość jest wywołana chorobami skóry głowy lub dolegliwościami ogólnoustrojowymi. Czasami cebulki włosów osłabiają choroby i silne leki. Ponadto skłonność do ich przesuszania bywa uwarunkowana genetycznie.

Czym charakteryzują się włosy wysokoporowate?

Masz włosy suche, matowe, a do tego puszące się, z tendencją do plątania lub falowania? Często się elektryzują, zostaje na nich ślad po gumce lub spince? Pod wpływem wilgoci pojedyncze, krótkie włoski zawijają się lub skręcają w drobne loczki? Wszystko wskazuje na to, że jesteś właścicielką włosów porowatych. Oprócz powyższych symptomów dodatkowo łatwo się łamią i kruszą, szybko wchłaniają wodę, olejki czy odżywki. Dają się zarówno łatwo zmoczyć, jak i… wysuszyć. 

Wszelkie zabiegi, takie jak rozjaśnianie, farbowanie czy suszenie tego rodzaju włosów, tylko potęgują efekt porowatości. Dość szybko wypłukuje się z nich farba i nie lubią:

  • kąpieli w słonej i chlorowanej wody,
  • wiatru, 
  • słońca,
  • mrozu (noś czapkę),
  • cieniowania (lepiej regularnie je podcinaj),
  • wycierania szorstkimi ręcznikami,
  • szarpania podczas rozczesywania lub mycia,
  • metalowych wsuwek i spinek,
  • wiązania cienkimi gumkami,
  • kosmetyków z dużą ilością ziół, alkoholu, jak również z nadmiarem protein oraz humektantów. 
Zobacz też:
Łupież tłusty – jak sobie z nim radzić? Skuteczne sposoby leczenia

Dlatego pielęgnacja włosów wysokoporowatych opiera się przede wszystkim na ich głębokim nawilżaniu. 

Ten rodzaj kosmyków ma także swoje zalety. Są one podatne na różne propozycje fryzur i z pewnością nie masz problemu z ich układaniem.

Włosy wysokoporowate – pielęgnacja

Podstawą pielęgnacji włosów wysokoporowatych jest dążenie do osiągnięcia harmonii między składnikami nawilżającymi, emolientowymi i proteinowymi. Jest to tzw. równowaga PEH (proteiny, emolienty, humektanty). Oznacza to, że dobierając kosmetyki do włosów porowatych, powinnaś przede wszystkim zwracać uwagę na obecność tych substancji. 

Głównym celem pielęgnacji jest podnoszenie poziomu nawilżenia, odżywianie, regeneracja i dociążenie. Ważne jest nie tylko dopasowanie właściwych produktów, ale także technika mycia głowy. 

Jeśli jest to możliwe, zrezygnuj z suszarki lub ogranicz korzystanie z niej. Podobnie sytuacja wygląda z prostownicą. Gdy jednak sięgniesz po jakiekolwiek z tych urządzeń, wcześniej odpowiednio zabezpiecz włosy preparatem chroniącym przed działaniem wysokiej temperatury. 

Szampony do włosów porowatych

W pielęgnacji potrzebne ci będą specjalne szampony do włosów wysokoporowatych. To produkty o łagodnym składzie, pozbawione SLS i innych silnych detergentów. Podczas mycia włosów delikatnie masuj skórę głowy. Unikaj nadmiernego szarpania czy energicznego pocierania włosów. Szampon rozprowadzaj tylko na skalpie i nasadzie, końce najlepiej zabezpiecz odżywką. Podstawową zasadą jest też unikanie gorącej wody, która rozszerza już i tak mocno rozchylone łuski. Spłucz włosy letnią wodą – chłodny strumień pomoże je zamknąć.

Kosmetyki do włosów wysokoporowatych – olejki i oleje

Aby utrzymać włosy w dobrej kondycji, sięgnij po odpowiednie kosmetyki do włosów wysokoporowatych. Zalicza się do nich przede wszystkim różnego rodzaju olejki i oleje o dużych cząsteczkach, czyli kwasy wielonienasycone z grupy omega-3 i omega-6 z m.in.:

  • pestek owoców,
  • oliwek,
  • orzechów – np. macadamia, włoskich,
  • siemienia lnianego,
  • pszenicy, ryżu,
  • sezamu,
  • owoców arganii,
  • awokado,
  • pestek dyni,
  • wiesiołka,
  • winogron,
  • słonecznika,
  • lnu,
  • nasion czarnuszki,
  • kukurydzy. 
Zobacz też:
Lwia zmarszczka – co to jest, dlaczego powstaje i jak się jej pozbyć?

Zabiegi olejowania dostarczają włosom porowatym niezbędne i wartościowe witaminy, minerały i kwasy oraz pomagają zachować optymalny poziom nawilżenia. W ten sposób dociążasz je, zwiększasz ich elastyczność i tworzysz nieobciążającą powłoczkę ochronną. Zabiegi z olejkami możesz śmiało stosować raz, dwa razy w tygodniu. W jaki sposób je nakładać? 

Najpierw zastosuj podkład nawilżający, czyli umyj włosy delikatnym szamponem bez silikonów, dzięki czemu łuski się otworzą. Wtedy cenne olejki łatwiej wnikną w ich strukturę. Wilgotne włosy spryskaj na całej długości wodą zmieszaną z miodem i aloesem w proporcji 1:1. Ostatnim etapem będzie nałożenie wybranego olejku lub mieszanki olejów i pozostawienie ich na kosmykach nawet na około godzinę.

Innym sposobem olejowania jest specjalna kąpiel włosów w wodzie i wyżej wspomnianych produktach. Wówczas zanurzasz włosy w misce z taką miksturą na kilkanaście minut. 

Kosmetyki do włosów wysokoporowatych – proteiny, humektanty i emolienty

Kolejnymi kosmetykami do włosów porowatych, po jakie warto sięgnąć, są te bogate w proteiny m.in. roślinne, mleka, jedwab, kolagen i keratynę. Ich zadaniem jest bowiem wypełnianie ubytków, które powstają w strukturze włosa, i regenerowanie go. Dzięki nim kosmyki stają się gładsze i lepiej odżywione. Jak często używać tych preparatów? Najlepiej w zależności od potrzeb twoich włosów, choć z reguły aplikuje się je nie częściej niż raz na dwa tygodnie. Jeśli bowiem będą zbyt często stosowane, może nasilić się puszenie kosmyków. 

Jaka odżywka do włosów wysokoporowatych będzie najlepsza? Z pewnością szukaj takiej, która zawiera humektanty i emolienty. Pierwsze z nich charakteryzują się tym, że wiążą wodę, czyli zatrzymują ją, dzięki czemu poprawiają poziom nawilżenia kosmyków. 

Zalicza się do nich m.in.:

  • glicerynę,
  • aloes,
  • miód,
  • kwas hialuronowy,
  • mocznik,
  • mleczan sodu,
  • pantenol.

Humektanty wystarczy stosować w niewielkiej ilości co kilka myć głowy. Z kolei emolienty zabezpieczają cząsteczki wody zatrzymane przez humektanty, więc zapobiegają odparowywaniu wilgoci. Są nimi:

  • oleje roślinne,
  • masła, 
  • parafina,
  • alkohol cetylowy,
  • woski.
Zobacz też:
Olej z awokado – naturalny sposób na gładką skórę i lśniące włosy

Te składniki wygładzają strukturę włosów i powlekają ją ochronnym filmem. Ten ostatni zapobiega ich puszeniu się i dociąża kosmyki. Warto stosować odżywki i maski z emolientami po każdym myciu głowy.

Włosy wysokoporowate lubią także ocet jabłkowy. Możesz używać go do ostatniego płukania, raz w tygodniu, a dzięki temu domkniesz łuski, wygładzisz kosmyki i zrównoważysz poziom pH skóry głowy. Jeśli się zdecydujesz na taki zabieg, to pamiętaj, że ocet powinien być tylko lekką płukanką, pozbawioną zbyt kwasowego odczynu, a zarazem składającą się z dużej ilości wody.

Mimo iż włosy wysokoporowate należą do najbardziej uciążliwych w pielęgnacji, to jednak doskonale nadają się do różnych stylizacji i innych zabiegów fryzjerskich. Warto poświęcić więcej czasu na to, aby poprawić ich kondycję. Aby utrzymać je w jak najlepszej formie, zrezygnuj z chemicznego rozjaśniania czy farbowania (lub ogranicz je na tyle, na ile się da), a skorzystaj za to z ziołowej koloryzacji (np. henna). Zadbaj także o regularne kuracje z naturalnych olejków, aby naprawić wewnętrzną strukturę włosa i wzmocnić cebulki. W ten sposób będziesz cieszyć się pięknymi i zdrowo wyglądającymi włosami.