Parabeny stały się popularne w latach 40. XX wieku. Od tamtego czasu zaczęto ich używać w różnych gałęziach przemysłu. Ceni się je przede wszystkim za właściwości konserwujące. To dzięki nim między innymi twoje kremy mogą mieć taki długi okres przydatności. Parabeny w żaden sposób nie ingerują w kosmetyki, to znaczy nie zmieniają ich koloru czy zapachu. Pomimo tych wszystkich pozytywów od końca ubiegłego wieku cieszą się one bardzo złą sławą. Dlaczego i co powinnaś o nich wiedzieć? Które są rakotwórcze, a które przydatne?

Parabeny – co to jest?

Co to są parabeny? Z chemicznego punktu widzenia parabeny to estry kwasu p-hydroksybenzoesowego. Wyróżnić można różne typy tych związków. Nazwy najczęściej występujących parabenów to na przykład metyloparabeny, etyloparabeny, propylparabeny, butyloparabeny, heptyloparabeny i benzyloparabeny. Mówiąc krótko, parabenami można nazwać substancje chemiczne, które powszechnie występują w kosmetykach, produktach spożywczych, ale i lekach. Trudno tak naprawdę znaleźć kosmetyki bez parabenów, choć coraz częściej na opakowaniach można spotkać napis „bez parabenów”.

Parabeny w kosmetykach

Paraben to substancja, która występuje we wszystkich artykułach narażonych m.in. na łatwe przedostanie się do nich bakterii, jak i również w tych, które mają mieć długi termin przydatności. Mowa nie tylko o produktach przeznaczonych do spożycia (w nich również występują parabeny), ale także o kosmetykach. 

Przede wszystkim będą to wszystkie tak zwane kosmetyki „mokre”, czyli kremy do twarzy, balsamy do ciała, olejki, toniki, pomadki, błyszczyki czy szampony do włosów. Do drugiej grupy zaliczyć trzeba między innymi pudry i podkłady, których przecież używasz czasem nawet i rok. Tak, w nich też znajdują się parabeny. Może zdziwi cię najbardziej to, że nawet w dezodorantach czy perfumach znajdziesz tę substancję chemiczną. Można powiedzieć zatem, że parabeny są niemal we wszystkim, czego na co dzień używasz. 

Podsumowując, parabenów używa się w przemyśle kosmetycznym głównie ze względu na ich działanie przeciwgrzybiczne i przeciwbakteryjne (większą aktywność wykazują one wobec bakterii Gram-dodatnich niż Gram-ujemnych). Stosuje się je także w mydłach i szamponach.

Można powiedzieć, że parabeny to substancje, z którymi człowiek zapoznaje się od urodzenia, gdyż występują one nawet w kosmetykach dla dzieci i hipoalergicznych. 

Parabeny – szkodliwość

Pod koniec XX wieku zaczęło pojawiać się coraz więcej wątpliwości dotyczących parabenów. Były one związane przede wszystkim z możliwymi działaniami niepożądanymi tych substancji chemicznych. Obecnie jednak jest to jedna z lepiej przebadanych grup konserwantów. Mimo to nie ma stuprocentowej pewności, że nie mają one szkodliwego wpływu na organizmy żywe. Dlatego w miarę możliwości powinno się je ograniczyć. 

Badania wykazały, że z pewnością parabeny nie są rakotwórcze. Prawie w 100% nie są też toksyczne. Mała dawka tej substancji chemicznej minimalizuje ryzyko wystąpienia ewentualnych skutków ubocznych. Nie oznacza to jednak, że nie może wystąpić na nią reakcja alergiczna. Najczęściej dotyczy ona kosmetyków do pielęgnacji twarzy albo innych kremów z parabenami. Pamiętaj jednak, że nawet jabłko może spowodować reakcję uczuleniową u niektórych osób. Fakt zatem, że paraben kogoś uczulił, nie oznacza, że taka sama reakcja musi wystąpić u ciebie.

Najnowsze badania dowodzą, że nie wszystkie rodzaje parabenów są szkodliwe dla zdrowia człowieka i innych organizmów żywych. Przykładowo, methylparaben i ethylparaben uznaje się za nieszkodliwe. Jeśli zaś chodzi o propylparaben i butylparaben, nie ma już takiej pewności. Jeżeli ich stężenie jest większe niż 0,19%, istnieje duże prawdopodobieństwo, że wywołają reakcję alergiczną. Zależy od jednak od skłonności organizmu i typu skóry. 

Ważne jest z pewnością to, że parabeny nie kumulują się w tkankach – nawet tłuszczowych. Są usuwane z organizmu. To bardzo dobra wiadomość, bo nie jest tak ze wszystkimi stosowanymi konserwantami.

Zgodnie z wynikami raportu Scientific Committee on Consumer Safety (SCCS), parabeny stosowane w dopuszczalnych stężeniach są bezpieczne. Nie zauważono też, aby wykazywały one jakiekolwiek działanie toksyczne, kancerogenne, genotoksyczne czy teratogenne.

Jednak istnieją dwa ważne rozporządzenia komisji Unii Europejskiej, o których warto wiedzieć, choćby ze względu na zwykłą ciekawość konsumencką:

  • w rozporządzeniu komisji (UE) z dnia 18 września 2014 roku dotyczącego następujących substancji: propylparaben i butylparaben, ich izomery i sole całkowicie zakazano ich stosowania w kosmetykach dla dzieci poniżej 3. roku życia. Dlaczego? Istnieje ryzyko, że te rodzaje parabenów mogą mieć wpływ na układ hormonalny dzieci; dodatkowo zostało ograniczone ich stężenie do 0,14% substancji stosowanej samodzielnie bądź w mieszaninie; 
  • w rozporządzeniu komisji (UE) z dnia 9 kwietnia 2014 roku dotyczącego izoparabenów (czyli: isopropylparabenu, isobutylparabenu, pentylparabenu, benzylparabenu, phenylparabenu) jest postanowienie: zakaz stosowania izoparabenów w kosmetykach. Dlaczego? Brak badań potwierdzających bezpieczeństwo ich stosowania.

Jak zatem widać, parabeny, które mogłyby być niebezpieczne dla twojego zdrowia, zostały już zakazane przez Unię Europejską i nie są stosowane w sprawdzonych i profesjonalnych kosmetykach. Nie oznacza to jednak, że masz przestać czytać etykiety swoich ulubionych kosmetyków, a już na pewno tych nowych, które zamierzasz kupić. Parabeny to tylko jedne ze stosowanych konserwantów. Zwracaj uwagę także na inne. 

Parabeny to konserwanty – substancja chemiczna, która występuje w wielu kosmetykach, produktach spożywczych, a nawet lekach. Co o nich sądzić, jakie mieć zdanie na ich temat? Czy faktycznie są szkodliwe dla twojego zdrowia? Jak pokazuje powyższy artykuł, nie są takie złe, jak o nich się mówi czy pisze. To substancje, które wprawdzie mogą wywołać reakcję alergiczną organizmu, ale nie odkładają się w tkankach i są najprawdopodobniej całkowicie usuwane. Parabeny mają za to wiele pozytywnych właściwości. To dzięki nim, między innymi, możesz tak długo używać swoich ulubionych kremów czy podkładu.