Rozporządzenie dotyczące zniesienia wymogu testów produktów kosmetycznych i pokrewnych na zwierzętach zostało przedstawione przez National Medical Products Administration – chińską agencję rządową zajmującą się regulacjami w tym właśnie zakresie. Decyzja ta zmienia znacząco zarówno sytuację setek tysięcy zwierząt, jak i globalnych firm kosmetycznych.

Koniec cierpienia dla tysięcy zwierząt

Dzięki nowym regulacjom setki tysięcy zwierząt unikną męczarni związanych z testami laboratoryjnymi. Nowa rzeczywistość chińskiego rynku jest jednak korzystna także dla wszelakich firm dostarczających kosmetyki do Państwa Środka. Dotąd firmy takie stawały przed dylematem – albo mówić o sobie jako o firmach proekologicznych i przyjaznych zwierzętom, rezygnując z obecności na gigantycznym chińskim rynku, albo zbierać profity z działalności w Chinach jednak za cenę wykorzystywania zwierząt.

Za zniesieniem nakazu testów laboratoryjnych w Chinach optowało wiele organizacji zajmujących się walką o prawa zwierząt. Wśród nich brytyjska Royal Society for the Prevention of Cruelty to Animals. Jej przedstawiciele przyznają jednak, że choć ogłoszona przez administrację rządową decyzja to wielki krok naprzód, nie eliminuje ona jednak problemu w stu procentach.

Niestety nie wszystkie testy zostaną zarzucone

Przy pewnych grupach produktów (jak kremy do opalania, czy farby do włosów) testy laboratoryjne na zwierzętach wciąż będą wymagane. Co więcej, zniesienie wymogu nie ma charakteru automatycznego. Firmy będą musiały każdorazowo występować o zniesienie konieczności wykonywania tego rodzaju testów. W przypadku negatywnej weryfikacji dokonanej przez chińskich urzędników, testy będą musiały zostać wykonane jak dotąd.

To rodzi naturalne pytania o to, jak nowe przepisy będą egzekwowane w praktyce. Pomimo tej niepewności szef brytyjskiej organizacji proekologicznej Paul Littlefair przyznał, że Chińczycy wykonali „krok w dobrą stronę”, a ich decyzję można uznać za ważny rozdział w historii walki o prawa zwierząt.

Przypomnijmy, że historia ta toczy się od wielu lat. W 2006 roku chińskie Ministerstwo Nauki i Technologii wydało rozporządzenie, w którym zakazywano traktowania zwierząt wykorzystywanych do badań w sposób niehumanitarny, sprawiający im ból i cierpienie. Pomimo powolnych pozytywnych przemian w Państwie Środka wciąż wykorzystuje się kilkanaście milionów zwierząt laboratoryjnych rocznie.

Zobacz też:
Zaskakujący trend na Gali Oskarowej. Im bardziej "wampirzy" kolor, tym lepiej?

za: noizz.pl, gazetaprawna.pl