Krok pierwszy – Nawilżenie

W pielęgnacji ust, podobnie jak w pielęgnacji twarzy i całego ciała – warto zwrócić uwagę na trzy etapy – nawilżanie, złuszczanie martwego naskórka i uzupełnienie w postaci maseczki. Te kroki wykonywane systematycznie z pewnością zaowocują jędrną i nawilżoną skórą ust, która jest znacznie cieńsza i bardziej delikatna, niż skóra całego ciała. Aby zapobiegać spierzchnięciom i przesuszeniom warto wyrobić sobie nawyk nawilżania ust w ciągu dnia np. za pomocą olejku lub pomadki ochronnej. Wybór odpowiedniego kosmetyku uzależniony będzie od indywidualnych preferencji. Szeroką gamę produktów do ust posiada marka Blistex, która od lat specjalizuje się w tworzeniu skutecznych pomadek i balsamów do ust (zobacz  > produkty Blistex w sklepie Cocolita). To kosmetyki, które plasują się na pograniczu produktów pielęgnacyjnych, aptecznych oraz makijażowych. Doskonale wyglądają nałożone samodzielnie, pozostawiając zdrowe, błyszczące i naturalne wykończenie, ale sprawdzą się również aplikowane w formie bazy – np. pod matową, zastygającą pomadkę. Takie balsamy chronią usta, zapewniają im odpowiedni poziom nawodnienia, pielęgnują je i łagodzą podrażnienia wywołane wiatrem lub mrozem. Tworzone są na bazie licznych składników odżywczych, np. ceramidów, wosku pszczelego, olejku kokosowego , aloesu czy olejku z pestek winogron.

Krok drugi – Peeling

Oprócz regularnego nawilżania, przynajmniej raz w tygodniu warto zafundować ustom złuszczanie martwego naskórka. Peelingi do ust stały się już na tyle popularne, że część marek kosmetycznych posiada taki produkt w swojej ofercie. Jednym z pierwszych peelingów w formie pomadki był kosmetyk marki Sylveco. Odżywcza pomadka ochronna z peelingiem zawiera w swojej formule drobinki ścierające w postaci cukru. Pomadka nie tylko odżywia usta, ale również usuwa nieestetyczne, suche skórki, a przy tym posiada przyjemny zapach i smak. Taki peeling z powodzeniem można wykonać podczas wieczornej pielęgnacji, ale również – za każdym razem, kiedy zależy nam na intensywnym wygładzeniu faktury ust (np. przed aplikacją matowej pomadki). Po takim zabiegu usta mogą być delikatnie zaczerwienione i podrażnione, dlatego idealnym uzupełnieniem peelingu będzie maseczka. Ponadto, po złuszczeniu martwego naskórka, składniki aktywne zawarte w kolejnym kosmetyku – będą wchłaniać się szybciej i efektywniej.

Zobacz też:
Jak przyciemnić włosy – czy koloryzacja bez farby jest możliwa?

Krok trzeci – Maseczka

Maseczki do ust różnią się od tradycyjnych balsamów i olejków przede wszystkim konsystencją. Ich treściwa i gęsta formuła na długo otula usta, przez co umożliwia doskonałe nawilżenie i odżywienie. Właśnie z tego powodu maseczki najlepiej aplikować na wieczór, kiedy usta przez dłuższy czas mogą chłonąć składniki aktywne, pielęgnacyjne i nawilżające. Maseczki do ust występują najczęściej w kremowej formie i zamknięte są w wygodnych słoiczkach. Na rynku dostępne są również maseczki w formie płachty (np. maseczka na usta Pilaten) – taki wybór sprawdzi się przed większym wyjściem lub ważnym wydarzeniem. Aplikacja maseczki może być również krokiem uzupełniającym w przypadku częstego zmagania się z ustami spierzchniętymi i przesuszonymi.

Warto pamiętać, że nawet najpiękniejsza czerwień na ustach nie będzie prezentować się elegancko, jeśli zakrywać będzie nierówną fakturę ust lub odstające, suche skórki. Usta są pokryte wyjątkowo delikatnym nabłonkiem, a dodatkowo pozbawione są praktycznie w całości gruczołów łojowych – ich bariera ochronna jest znacznie mniej odporna na urazy, skaleczenia, podrażnienia, warunki atmosferyczne i środowiskowe. Systematyczne nawilżanie i peelingowanie ust sprawi, że będą one wyglądać świeżo, młodo i zdrowo, a każda pomadka podkreśli ich miękkość i piękny wygląd.