Łupież różowy Giberta wziął swoją nazwę od koloru zmian skórnych. Nie jest to poważna choroba i przeważnie nie wymaga specjalistycznego leczenia. Rumień Gilberta spotykany jest zarówno wśród osób chorych na różne wirusy, jak i wśród zdrowych. W związku z tym niezwykle ciężko jest jednoznacznie ustalić przyczynę tej choroby. Leczenie łupieżu różowego Gilberta ogranicza się tylko do łagodzenia objawów.

Łupież różowy Gilbert – co to jest?

Łupież Gilberta znany jest też pod nazwą łupież różowaty. Jest to łagodna choroba skóry. Wbrew pozorom, nie pojawia się wcale na głowie, a na tułowiu i kończynach. Przeważnie nie jest powodem do obaw – przebiega dosyć łagodnie i przechodzi samoistnie po kilku tygodniach i nie trzeba jej leczyć. 

Rumień Gilberta najczęściej pojawia się wśród dzieci i młodzieży. Maluchy poniżej 10. roku życia są najbardziej narażone na zachorowanie. Zdarza się jednak także wśród osób dorosłych. Statystycznie, łupież Gilberta jest w większości obserwowany wśród kobiet, szczególnie w okresie chłodniejszych miesięcy jesieni i zimy.

Wysypka Gilberta – przebieg choroby

Łupież różowy zaczyna objawiać się stopniowo. Najpierw na skórze powstaje tzw. blaszka macierzysta. Jest to niewielkie, owalne, różowe znamię. Na zmienionym obszarze i w jego okolicy skóra zaczyna się łuszczyć. Czasem zjawisku temu towarzyszy mniej lub bardziej uciążliwe swędzenie. Na szczęście łupież Gilberta nie wiąże się jednak z żadnymi poważniejszymi objawami.

Zobacz też:
Pryszcze na pośladkach – jak pozbyć się tego wstydliwego problemu i wyeliminować jego przyczynę?

Po około tygodniu zaczynają pojawiać się inne dolegliwości skórne. Pomiędzy 6. a 10. dniem od wstępnego pojawienia się choroby zauważysz wykwit wysypki. Wysypka Gilberta objawia się niedużymi, okrągłymi plamkami na skórze. Mają one przeważnie jasnoróżowy kolor i dość regularny kształt.

Jeśli chodzi o wielkość wykwitów, pojawiające się plamki są mniejsze od blaszki macierzystej. Aczkolwiek często zajmują większą powierzchnię i mogą powiększać się wraz z upływem czasu. Rumień Gilberta najczęściej pojawia się na brzuchu, na plecach i karku, na klatce piersiowej, na ramionach i udach. 

W miejscu wysypki skóra często się łuszczy. Łupież Gilberta może objawiać się też uciążliwym swędzeniem. Nie występuje jednak przy nim gorączka, osłabienie, bóle, ani żadne inne objawy zwykle typowe dla infekcji.

Różowy łupież Gilberta – objawy towarzyszące

W niektórych przypadkach, pacjenci skarżą się na inne uciążliwe dolegliwości. Są one jednak rzadkością – występują wśród niewielkiego odsetka chorych na łupież Gilberta. Należą do nich:

  • niska gorączka,
  • obniżony apetyt, 
  • ból gardła,
  • bóle głowy,
  • ból stawów,
  • ogólne osłabienie i gorsze samopoczucie,
  • problemy z koncentracją,
  • nudności,
  • powiększone węzły chłonne. 

Łupież pstry Gilberta – przyczyny

Istnieje kilka różnych powodów, przez które może pojawiać się różowy łupież Gilberta. Najbardziej prawdopodobną i powszechną przyczyną jest towarzyszący wirus – przeważnie wirus opryszczki typu HHV-7. Nie jest to jednak bezpośredni powód powstawania łupieżu Gilberta. Dolegliwość ta stanowi raczej reakcję twojego układu odpornościowego na inną infekcję – nie jest bezpośrednim objawem danego wirusa ani bakterii.

Łupież różowy jest dość nietypową chorobą. Lekarze uważają, że może mieć ona podłoże genetyczne, gdyż pojawia się sporadycznie i nie u każdego zarażonego tą samą chorobą. Jednoznaczna przyczyna łupieżu Gilberta nie została jeszcze wykryta. Czynniki zwiększające ryzyko wystąpienia tej choroby to:

  • infekcja górnych dróg oddechowych,
  • sezonowe zachorowania wirusowe, przeziębienia, itp.,
  • zachorowania na łupież Gilberta wśród pozostałych członków rodziny.
Zobacz też:
Witamina C – eliksir młodości dla twojej skóry

Łupież Gilberta – zaraźliwy czy nie?

Łupież Gilberta stanowi reakcję twojego organizmu na zakażenie wirusowe. Nie jest to choroba bezpośrednio powodowana przez żadną infekcję. Pojawia się jedynie na skutek istniejących w twoim ciele warunków. W związku z tym można jednoznacznie stwierdzić, że łupież Gilberta zaraźliwy nie jest. 

Jeżeli miałeś/aś kontakt z osobą chorą, nie musisz się obawiać, że złapałeś/aś łupież różowy Gilberta. Jednak mogło dojść do zakażenia samym wirusem, który wywołał łupież u chorego. Istnieje więc prawdopodobieństwo zarażenia, choć infekcja może nie objawić się rumieniem Gilberta.

Łupież różowy Gilberta – leczenie

Łupież Gilberta najczęściej ustępuje samodzielnie. Leczenie łupieżu różowego Gilberta nie jest wcale konieczne. Możesz udać się do dermatologa, jeżeli objawy powodują dyskomfort lub wyglądają szczególnie niepokojąco. Jeżeli odczuwasz wzmożone swędzenie skóry, twój lekarz może zalecić ci stosowanie miejscowych leków przeciwhistaminowych. Stosuje się je zewnętrznie, na zmienione chorobowo obszary skóry. Łupież różowy Gilberta leczy się także maściami glikokortykosteroidowymi.

Powyższe substancje mają za zadanie jedynie zredukować nieprzyjemne uczucie świądu skóry. W żaden sposób nie mają wpływu na szybkość ustępowania choroby. Łupież Gilberta rozwija się i następnie przechodzi samoistnie. Trwa to zwykle około 4–8 tygodni. Najczęściej okres ten nie przekracza 40–45 dni. Zdarzają się skrajne przypadki, w których łupież różowy utrzymuje się nawet do 5 miesięcy. Jednak nawet wówczas choroba nie jest groźna i ustępuje sama.

Łupież różowy Gilberta – leczenie domowymi sposobami

Istnieją pewne domowe sposoby na złagodzenie objawów choroby. Jeżeli cierpisz właśnie na łupież pstry Gilberta, nie używaj twardych, mocno wysuszających, perfumowanych mydeł. Unikaj też przesadnie obcisłej odzieży. Inne zalecenia obejmują:

  • powstrzymuj się od drapania zmienionych chorobowo obszarów,
  • unikaj kontaktu z materiałami syntetycznymi, nie oddychającymi oraz z wełną,
  • nie używaj perfum bezpośrednio na swoją skórę,
  • nie zażywaj długich kąpieli, szczególnie w gorącej wodzie,
  • unikaj sauny, kąpieli w chlorowanej wodzie i nadmiernego wysiłku fizycznego powodującego intensywną potliwość ciała.
Zobacz też:
Jak szybko zapuścić włosy? Sprawdź nasze domowe sposoby na długie włosy!

Powyższe czynniki mogą przyczynić się do nasilenia się nieprzyjemnych objawów i niepotrzebnie podrażnić delikatną, osłabioną skórę. 

Łupież różowy Gilbert – czy ta choroba wiąże się z jakimś ryzykiem?

Zmiany skórne w postaci plam i zaczerwienienia wyglądają dość niepokojąco. Mogą pojawiać się pewne obawy, szczególnie gdy choroba dotyka małego dziecka. Na szczęście możesz zachować spokój – łupież Gilberta goi się całkowicie i nie pozostawia po sobie żadnych śladów ani blizn. 

W niektórych przypadkach łupież różowaty może pozostawić przebarwienia skórne, które utrzymują się czasem nawet kilka miesięcy. Jednakże, nawet te plamy po pewnym czasie same znikają. Łupież Gilberta to łagodna choroba, która przemija sama, nie powoduje żadnych powikłań i nie ma skłonności do kilkukrotnego nawracania. Ponowne zachorowanie na łupież Gilberta jest na szczęście bardzo mało prawdopodobne. Po przebyciu choroby pacjent przeważnie zyskuje całkowitą odporność na nią. Nawet nawracające formy tego schorzenia nie są groźnym zjawiskiem. Wysypka Gilberta przeminie samodzielnie – wystarczy trochę poczekać.